Archive for the ‘Muzyka’

Szczecin Green Festival, czyli czy Floating Garden to tylko puste hasło?01.29.09

Kilkanaście dni temu, we wpisie Festiwale i koncerty, czyli muzyczna mapa Polski, pisałem o tym, że Szczecin może wzbogacić się o Szczecin Rock Festival, który miałoby zorganizować Radio Eska. Organizatorzy liczą na finansowe wsparcie miasta w wysokości 1.6 miliona złotych. Jednak jak się okazuje nie jest to jedyna oferta jaką otrzymało miasto Szczecin. Jak dowiedziałem się z dyskusji w grupie “Szczecin” w serwisie GoldenLine, swoją koncepcję festiwalu przedstawiła miastu również szczecińska agencja Stereomatic.

Propozycja agencji, to Green Szczecin Festival, impreza mocno zorientowana na ekologię. Jak można przeczytać, w krótkim artykule zatytułowanym “Rock czy Green Festival Szczecin? Raczej Rock” w portalu gazeta.pl:

Program ma obejmować m.in. przegląd filmów ekologicznych, wytyczenie zielonej trasy Szczecina, masowe sadzenie przez szczecinian roślinek, prezentację firm, które działają na rzecz ekologii.

Jednak główną siłą napędową festiwalu miałyby być koncerty odbywające się w Amfiteatrze. Zainteresowany pomysłem i szansami na jego realizację postanowiłem zadać kilka pytań jednemu z pomysłodawców - Damianowi Haftkiewiczowi.

Krzysztof Kłobucki: Skąd pomysł na Green Festiwal?

Damian Haftkiewicz: Idea wydarzenia zrodziła się po prezentacji strategii Floating Garden. Tak naprawdę to nie stworzyliśmy nic mega oryginalnego. Oryginalna jest strategia, a my po prostu chcieliśmy wypełnić treścią formę.

Krzyztof Kłobucki: W ramach festiwalu chcecie łączyć cztery aspekty - wodę, miasto, zieleń i muzykę. Czy możesz krótko opisać każdy z nich?

Damian Haftkiewicz:

Zieleń

Wydarzenie zaplanowaliśmy w dniach 5-6 czerwca . 5 czerwca to dzień kiedy przypada Światowy Dzień Ochrony Środowiska . To doskonała okazja do zaprezentowania tego, co robi się w kierunku ekologii. w tych dniach w różnych miejscach w mieście, odbywać się miały animacje, związane ze Szczecinem, promocją atrakcyjnych ekologicznie miejsc miasta. Konferencje, spotkania, happeningi., wystawy, przedstawienia teatralne, akcje performance dyskusje, prezentacje, podczas których poruszany będzie problem ochrony środowiska. W wielu wymiarach i miejscach. Był pomysł żeby pewien procent, zysku biletów ze sprzedaży przeznaczony na działania proekologiczne w mieście itd.

Woda
Woda, daje życie. Bez wody nie byłoby zieleni. W tym roku rusza tak dawno oczekiwana przez wszystkich nowa oczyszczalnia w Szczecinie. Remontowana jest stara oczyszczalnia na Zdrojach. Chcieliśmy pokazać mieszkańcom miasta na co czekali. Otwórzyć dla zwiedzających podboje oczyszczalni, opowiedzieć jak działa. Pozwolić doświadczyć pewnej wiedzy. Dlatego nie bez powodu chcielibyśmy, aby pierwsza edycja festiwalu tematycznie była właśnie związana z wodą.

Miasto
Ideą Green Festiwal, jest aby zaangażować w to wydarzenie przede wszystkim mieszkańców samego regionu. Co więcej chodzi nam o to, aby pokazać że Szczecin potrafi. Że firma ze Szczecina, współpracując z miastem, idąc torem wytyczonym w strategii Floating Gardens, zapraszając inne szczecińskie firmy i organizacje, zorganizuje duży, oryginalny i przede wszystkim niepowtarzalny projekt! Projekt którego nie da się go skopiować na innym gruncie. Dlaczego? Bo Szczecin jest niepowtarzalny i chcemy ten fakt, po przez to wydarzenie podkreślić.

Muzyka
Festiwali w Polsce jest bardzo wiele. Każde miasto chce mieć festiwal. Który będzie tubą na kraj, region, a także jego siła i rozgłos będzie promieniowała za granicę. Szczecin leży w tak doskonały miejscu, że w przyszłości Green Festiwal ma szansę stać się znanym wydarzeniem także u naszych zachodnich sąsiadów. W marketingu istnieje zasada -> Wyróżnij się Albo Zgiń. Musimy dać więc coś jeszcze niż samych atrakcyjnych wykonawców, którzy są znani nie tylko w Polsce ale i za granicą. Znane nazwy wzmocnią przekaz tego co chcemy powiedzieć.

Krzysztof Kłobucki: Dlaczego wybraliście Szczecin?

Damian Haftkiewicz: Na to pytanie odpowiedziałem wcześniej. Ale reasumując - bo tu mieszkamy, bo lubimy to miasto, bo jest warte takiego wydarzenia.

Krzysztof Kłobucki: Jak władze miasta zareagowały na waszą propozycję?

Damian Haftkiewicz: Stwierdziły, że przyszliśmy z projektem zbyt późno. Faktem jest, że ofertę złożyliśmy 22 grudnia. Wcześniej projekt nie był zbyt dopracowany, aby pokazywać go na światło dzienne. Chociaż prawdą jest, że pierwszy raz o Green Festivalu miasto dowiedziało się na początku listopada.

Podczas komisji kultury i edukacji, dostaliśmy 25 minut z zapowiadanej godziny na prezentację projektu. Czuliśmy się zmarginalizowani. Ciężko mi jest teraz o tym mówić, ale po wyjściu z sali czułem ogromny żal. Po prostu nas nie wysłuchano.

Cieszy nas to, że projekt zyskał opinię interesującego. Wypowiadał się w tym tonie zarówno Prezydent Jarmoliński jak i Paweł Bartnik. To cieszy.

Krzysztof Kłobucki: Jak widzicie swoje szanse w starciu z Szczecin Rock Festival organizowanym przez Radio Eska?

Damian Haftkiewicz: Nie widzimy (uśmiech). I nie jest to starcie. W mediach usłyszałem, że złożyliśmy konkurencyjny projekt do Rock Festival. Ja bym powiedział, że nasz projekt jest pewną alternatywą dla tego wydarzenia. Podkreślaliśmy to wielokrotnie, że nie mamy nic przeciwko inicjatywy Eski. Ja np. chętnie zobaczył bym Coldplay’a, czy Raga Against the Machine na koncertach w Szczecinie. My po prostu przedstawiliśmy ofertę na coś więcej, niż na samą imprezę muzyczną.

Krzysztof Kłobucki: Kiedy możemy spodziewać się ostatecznej decyzji władz miasta?

Damian Haftkiewicz: Moim zdaniem projekt nie ma szans odbyć się już w tym roku. Choćby ze względów organizacyjnych. Miastu daliśmy czas do 6.02. Nie jest tajemnicą, że Eska ma jakieś problemy z wywiązaniem się ze wcześniejszej umowy. Szczegóły nie są mi jednak znane. Myślę, że właściciel Radio Eska jest poważnym partnerem do rozmów z miastem i wywiąże się z umowy. Gdyby nie, być może miasto zaproponuje nam negocjacje w sprawie Green Festivalu. Taka propozycja jednak do dziś nie padła. A do 6 lutego zostało nam jeszcze trochę.

Krzysztof Kłobucki: Czy planujecie starać się o organizację festiwalu w przyszłym roku, jeżeli nie udałoby się go zorganizować w tym roku?

Damian Haftkiewicz: Tak oczywiście.

Krzysztof Kłobucki: Czy zamierzacie proponować Green Festival innym miastom, jeżeli władze Szczecina odrzucą waszą propozycję?

Damian Haftkiewicz: Już dostaliśmy sygnały, że są mimimum dwa miasta, poważnie zainteresowane naszym pomysłem. Oczywiście w grę nie wchodzi ten rok, ale przyszły. Najpierw jednak poczekamy na finał rozmów miasta z Eską. Sam jestem ciekaw, co z tego wyjdzie. Oczywiście, życzę Esce powodzenia, ale będziemy bardzo uważnie śledzić ich działania.

Kiedy tworzone są strategie takie jak Floating Garden 2050 rządzącym często zarzuca się, że wymyślają coś z czego nigdy nie będą rozliczani, bo termin realizacji jest zbyt odległy. Propozycje takie jak Green Szczecin Festival są pewnego rodzaju testem dla władz miasta, dlatego dziwi mnie opisane nastawienie komisji kultury i edukacji na propozycję agencji Stereomatic. Szkoda, żeby interesująca wizja rozwoju miasta jaką jest projekt Floating Garden 2050 była tylko sloganem z przydrożnych reklam.

Nawet jeżeli nie ma szans, na realizację przedsięwzięcia w tym roku, miasto powinno wyrazić zainteresowanie jego realizacją w latach kolejnych. Brak takiego zainteresowania może skłonić pomysłodwaców do organizacji festiwalu w innym mieście. Festiwali takich jak proponowany przez Radio Eska Szczecin Rock Festival jest już w Polsce trochę i są organizowane przez większe firmy (Heineken, Pepsi, Coca-Cola). Proponowany Green Festival to wydarzenie, którego w Polsce nie ma.

Oczywiście najlepiej by było gdyby w Szczecinie odbyć mogły się oba festiwale. Jednak gdybym miał wybrać jeden wybrałbym Green Festival. Po pierwsze jest zapowiadany jako impreza wielopoziomowa, nie skupiająca się tylko na muzyce. Po drugie jak już wspomniałem byłby to festiwal jakiego w Polsce jeszcze nie ma. Zdaję sobie sprawę, że na początku festiwal może być skromny, ale uważam, że jego potencjał rozwojowy jest bardzo duży. Ekologia z pewnością będzie ważnym tematem jeszcze wiele lat, a firm, które byłyby zainteresowaniem sponsorowaniem takiego wydarzenia będzie coraz więcej. Każda firma chciałaby się zapewne dobrze kojarzyć, a jeżeli oprócz wspierania kultury może zarazem wspierać wydarzenie proekologiczne to zyskuje podwójnie.

Liczę, że władze Szczecina dostrzegą, że Green Festiwal to część która nie tylko znakomicie pasuje do układanki pod nazwą Floating Garden, ale stanowi świetną szansę dla miasta sama w sobie. Mam nadzieję, że (władze) doprowadzą do organizacji festiwalu, jeżeli nie w tym, to w następnym roku. Trzymam kciuki.

Posted in Kultura, Muzykawith 58 Comments →

Echa “The Crying Light”, czyli teledysk, wywiady i recenzje01.25.09

Po premierze najnowszej płyty Antony and the Johnsons - “The Crying Light”, przyszedł czas na pierwszy singiel, którym została moim zdaniem jedna z lepszych piosenek na płycie, czyli “Epilepsy is Dancing”. O samej płycie trochę więcej pisałem w Dobry początek roku, czyli nowa płyta i koncert Antony and the Johnsons.

Jak podaje oficjalna strona artysty Antony zaprosił do współpracy przy teledysku, swoich przyjaciół, braci Wachowskich (twórcy “Matrixa” i “V jak Vendetta”).  Ci z kolei do współpracy zaprosili malarzy Tino Rodriguez’a i Virgo Paradiso, którzy przygotowali kostiumy i scenografię, oraz  choreografa Sean’a Dorsey’a i jego tancerzy. Teledysk do jednego z lepszych utworów z płyty można zobaczyć poniżej.

Antony and the Johnsons - “Epilepsy Is Dancing”

Tymczasem w prasie i Internecie pojawiły się już pierwsze recenzje nowej płyty. W “Przekroju” Mariusz Herma przyznał “The Crying Light” piątkę, w sześciostopniowej skali. Jego krótka recenzja dostępna jest tutaj. Przeprowadził on również krótki wywiad z Antonym, który dostępny jest tutaj. Krótki wywiad można przeczytać również w styczniowej “Machinie”. W serwisie muzyczna.pl Michał Braum dał płycie mocne 8/10, natomiast Eliza Gaust w uwolnijmuzyke.pl pisze o małym rozczarowaniu. W podobnym tonie utrzymana jest rezencja Joanny Wojdas, którą można przeczytać na internetowej stronie tygodnika “Polityka”. Gorzej płytę ocenili Rafał Przygodny na nuta.pl i Jacek Skolimowski na stronie “Dziennika”.

Posted in Muzyka, Teledyskiwith 44 Comments →

Festiwale i koncerty, czyli muzyczna mapa Polski01.19.09

Po pierwsze ten wpis powinien powstać trochę wcześniej, bowiem rok już się zdążył dobrze zacząć. Z tego też powodu postanowiłem tu nie wrzucać festiwali i koncertów styczniowych, bo część się już odbyła a na drugą część pewnie nie ma już biletów. Dlatego zacząłem od lutego. Po drugie poniższy spis jest mocno niekompletny i będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji.  Po trzecie każdy koncert i festiwal ma podlinkowaną stronę z serwisu last.fm, gdzie często można się dowiedzieć czy koncert nie został odwołany lub w jakich cenach są bilety. I w końcu po czwarte spis dotyczy tylko festiwali i koncertów, w których biorą udział artyści zagraniczni.

Poniżej festiwalowo-koncertowa mapa. Koncerty oznaczyłem na niebiesko, a festiwale na czerwono. Kliknięcie punktu pokazuje szczegóły dotyczące wydarzeń w danym punkcie.

Wyświetl większą mapę

Na festiwalowej mapie polski zdecydowanie króluje Kraków z festiwalami Coke Live, Cracow Screen, Unsound i imprezą Wianki. Jednak za największy polski festiwal należy uznać gdyński Open’er. Rok temu o tej porze, znana już była co najmniej połowa jego wykonawców, tym czasem w tym roku jak dotąd nie znamy żadnego. Na szczecińskiej mapie oprócz drugiej edycji Boogie Brain, zapowiadana jest pierwsza edcyja Szczecin Rock Festival, który ma się odbyć w dniach 19-20 czerwca. Jeżeli wierzyć informacji na stronie last.fm organizatorzy zapowiadają dwie duże gwiazdy.

Co do poszczególnych artystów to jak na razie wiemy niewiele. Możliwe, że w tym roku zagra u nas U2. Nadal nie znany jest skład Open’era, Coke Live, czy łódzkiego Pepsi Vena Music Festival. Z tego co już wiadomo cieszy mnie przede wszystkim kwietniowy koncert Antony and the Johnsons. Widzów nie powinno zabraknąć również na koncertach Depeche Mode, Travis czy Lenny’ego Kravitz’a.

FESTIWALE

(chronologicznie)

PROGROCK

16 - 17 lutego

Katowice | Teatr Śląski

SBB | RPWL | Overhead | Shadowland | Tinyfish | DeeExpus Project

METALMANIA FEST

7 marca

Warszawa | Stodoła

www.metalmind.pl/metalmania/

The SuperGroup | Carnal | Incite | Exodus | Overkill | Soulfly

ASYMMETRY FESTIVAL

17 - 19 i 23 - 26 kwietnia

Wrocław | Filrej, Mekka

www.asymmetryfestival.pl

Baroness | Ufomammut | Lento | 65daysofstatic | At The Soundawn | Tummo | Amenra | A Storm Of Light | Tephra | Kingdom | Venetian Snares | Otto von Schirach | Dälek | Mamiffer | Destructo Swarmbots | Oddateee | House Of Low Culture | Lvmen | Ema Camelia | Yull | Drifted Shadows | Minsk | Blindead | This Will Destroy You | Tides From Nebula

BLUES ROCK JAZZ WARSAW FESTIVAL

23 - 25 kwietnia

Warszawa | PKiN, Palladium

www.festival.waw.pl

Medeski Martin & Wood | Jazz BigBand Graz | Joe Bonemassa | Magic Slim & Teardrops | Level 42 | Voo Voo

SZCZECIN MUSIC FEST

25 kwietnia, 24 maja, 4 czerwca, 24 czerwca, 7 lipca, 9 lipca

Szczecin | Filharmonia Szczecińska, Zamek Książąt Pomorskich

www.koncerty.com/szczecin/

Jazz BigBand Graz | Nicola Conte | Orchestra Baobab | Chick Corea | Calexico | Kronos Quartet

SELECTOR FESTIVAL

5 - 6 czerwca

Kraków | Błonia

www.selectorfestival.pl

Franz Ferdinand | Orbital | Röyksopp | CSS | Fischerspooner | Dizzee Rascal | New Young Pony Club | Digitalism | Deadmau5 | Busy P | DJ Mehdi | Agoria

WIANKI

20 czerwca

Kraków | Bulwary Wiślane

www.wianki.krakow.pl

Lenny Kravitz

MALTA FESTIWAL

22 - 27 czerwca

Poznań

www.malta-festival.pl

Nine Inch Nails

SZCZECIN ROCK FESTIWAL

24 - 25 czerwca

Szczecin | Stadion Pogoni Szczecin

Limp Bizkit | Kaiser Chiefs | Chris Cornell

OPEN’ER FESTIVAL

2 - 5 lipca

Gdynia | Lotnisko Babie Doły

www.opener.pl

Arctic Monkeys | Basement Jaxx | Buraka Som Sistema | Crystal Castles | Duffy | Emiliana Torrini | Gossip | Hjaltalín | Kings Of Leon | Lily Allen | M83 | Madness | Moby | Pendulum | Placebo | Q-Tip | Satnigold | Speed Caravan | The Kooks | The Prodigy | The Ting Tings | White Lies

BOOGIE BRAIN

17 - 18 lipca

Szczecin | Park Kasprowicza, Teatr Letni

www.boogiebrainfestival.pl

Sabbia | Jacek Mazurkiewicz | Eastwest Rockers | Robert Owens | Inner City Dwellers | Jazzanova | Scratch Perverts | Robert Busha | Eva Navrot | Tymański Yass Ensemble | Prosumer | Murat Tepeli | Elif Bicer | Roy Ayers | DJ Storm | MC Rage | Coki | Sgt Pokes

OFF FESTIVAL

6 - 9 sierpnia

Mysłowice | Słupna Park

2009.off-festival.pl

Health | Spiritualized | Fucked Up | The Thermals | Lech Janerka | The Week That Was | The National | Crystal Antlers | Jeremy Jay | Ólafur Arnalds

AUDIORIVER

7 - 8 sierpnia

Płock | Plaża nad Wisłą

www.audioriver.pl

Telefon Tel Aviv | The Whip | Ritchie Hawtin | Efdemin | Seba | Paradox | Mitsabishi | Rusko | Caspa | Radio Slave | Daniel Bell | The Mole | Moderat | Ewan Pearson | Catz ‘N Dogz | Dirtyphonics

FESTIWAL NOWA MUZYKA

28 - 30 sierpnia

Katowice | Teren byłej KWK “Katowice”

www.festiwalnowamuzyka.pl

Flying Lotus | Dan Le Sac vs. Scroobius Pip | Hudson Mohawke | Jon Hopkins

ORANGE WARSAW FESTIVAL

4 - 5 września

Warszawa | Plac Defilad

www.orangewarsawfestival.pl

N.E.R.D. | MGMT

SACRUM PROFANUM

13 - 19 września

Kraków

www.sacrumprofanum.pl

Aphex Twin | The CInematic Orchestra

COKE LIVE MUSIC FESTIVAL

20-22 września

Kraków | Lotnisko Muzeum Lotnictwa

www.livefestival.pl

The Killers | 50 Cent | Gentleman

PEPSI VENA FESTIVAL

9 - 11 października

Łódź

www.pepsivenafestival.pl

UNSOUND FESTIVAL

21 - 25 października

Kraków

www.unsound.pl

Biosphere | Stars Of The Lid | Jóhann Jóhannson | Kode9 & The Spaceape | 2562

    KONCERTY

    (alfabetycznie)

    ANGIE STONE

    23 kwietnia | Zabrze | Dom Muzyki i Tańca

    24 kwietnia | Warszawa | Sala Kongresowa

    ANTONY AND THE JOHNSONS

    29 kwietnia | Warszawa | Teatr Wielki

    CESARIA EVORA

    22 marca | Warszawa | Sala Kongresowa

    DEEP PURPLE

    1 maja | Wrocław | Pola Marsowe

    DEPECHE MODE

    23 maja | Warszawa | Stadion Gwardii

    JAMES BLUNT

    19 lutego | Warszawa | Sala Kongresowa

    JEAN-MICHEL JARRE

    6 maja | Wrocław | Hala Stulecia

    MADONNA

    15 sierpnia | Warszawa | Lotnisko Bemowo

    support: Paul Oakenfold

    MARC RIBOT

    27 lutego | Poznań | Stary Browar

    support: Salto

    MARILLION

    9 lutego | Kraków | Hala TS “Wisła”

    10 lutego | Warszawa | Stodoła

    11 lutego | Gdańsk | Centrum Stocznia Gdańska

    MONO

    5 kwietnia | Poznań | Stary Browar

    support: Jeniferever

    NIGEL KENNEDY

    7 marca | Poznań | Blue Note

    10 marca | Kraków | Filharmonia im. K. Szymanowskiego

    12 marca | Warszawa | Stodoła

    14 marca | Lublin | Filharmonia im. Henryka Wieniawskiego

    15 marca | Rzeszów | Filharmonia im. Adama Malawskiego

    17 kwietnia | Kraków | Kino Kijów

    OPETH

    21 marca | Warszawa | Stodoła

    PATRICIA KAAS

    26 kwietnia | Warszawa | Sala Kongresowa

    PIVOT

    27 kwietnia | Warszawa | Powiększenie

    28 kwietnia | Kraków | Alchemia

    RADIOHEAD

    25 sierpnia | Poznań | Park Cytadela

    SEPULTURA

    12 lutego | Katowice | Mega Klub

    support: The Sorrow

    SIMPLY RED

    3 maja | Warszawa | Torwar

    THE CINEMATIC ORCHESTRA

    6 kwietnia | Warszawa | Palladium

    THE RASMUS

    21 lutego | Warszawa | Stodoła

    U2

    6 sierpnia | Chorzów | Stadion Śląski

    support: Snow Patrol

      Posted in Muzykawith 84 Comments →

      Zapaśnik, czyli problemy z filmami Darren’a Aronofsky’ego01.17.09

      Jest rok 2006. Trwa Festiwal Filmowy w Wenecji. O Złotego Lwa walczy “Źródło” (”The Fountain”) Darrena Aronofsky’ego. Krytycy jednak źle przyjmują film amerykańskiego reżysera.  Główną nagrodę zdobywa chińska “Martwa Natura” (”Sanxia Haoren”).

      Jest rok 2008, dwa lata później. Aronofsky wraca do Wenecji ze swoim najnowszym filmem “Zapaśnik” (”The Wrestler”). Co więcej, Wenecja jest pierwszym miejscem, w którym Aronofsky pokazuje swój nowy film.  Złoty Lew tym razem trafia właśnie w jego ręce.

      Czemu o tym piszę? Darren Aronofsky należy bowiem do moich ulubionych reżyserów. Do tej pory widziałem jego “Pi”, “Requiem dla snu” (”Requiem for a Dream”) oraz “Źródło” i każdy z tych filmów był moim zdaniem co najmniej bardzo dobry. “Pi” uchodziło za film kultowy gdy byłem jeszcze w liceum. Wiele osób o nim mówiło, a ja nie miałem pojęcia o co chodzi. Niestety,  obejrzałem go dopiero po “Źródle”. Może gdybym obejrzał go wcześniej bardziej by mi przypadł do gustu, gdyż obecnie uważam go za najsłabszą pozycję w dorobku Aronofsky’ego.  Z kolei “Requiem dla snu” wywarło na mnie wielkie wrażenie. Nie wiem czy ktoś przed Aronofsky’im pokazał w tak sugestywny sposób do czego może doprowadzić uzależnienie od narkotyków.  Ostatnie z całej trójki “Źródło” to moim zdaniem jak dotąd najlepszy z nich. Przez większość filmu akcja toczy się spokojnie, jednak finałowa sekwencja, która splata ze sobą trzy główne wątki to wybitne połączenie obrazu i dźwięku. To był chyba pierwszy film który, po wyjściu z kina, siedział w mojej głowie przez kilkanaście dni, aż do momentu gdy obejrzałem go ponownie. Również w kinie, bo to zarazem jeden z niewielu filmów, na których byłem w kinie dwa razy.

      Oprócz Darren’a Aronofsky’ego te trzym filmy łączy jednak ktoś jeszcze. Tym kimś jest kompozytor Clint Mansell. “Pi”, “Requiem dla snu”, czy “Źródło” wiele by straciły gdyby nie muzyka, którą stworzył Mansell. Najbardziej znanym utworem kompozytora jest zdecydowanie motyw z “Requiem”, “Lux Aeterna” nagrane przy udziale Kronos Quartet, którego można posłuchać na profilu MySpace artysty. Utwór ten jest bardzo często wykorzystywany w trailerach (na przykład w trailerze do drugiej części “Władcy Pierścieni”), a także w reklamach. Jednak to wcale nie ścieżkę dźwiękową uważam za najlepszą. Szczerze to uważam ją za najgorszą z omawianej trójki, gdyż soundtrack tworzy głównie “Lux Aeterna” w kilku wersjach. Bezkonkurencyjna w tym zestawieniu jest moim zdaniem muzyka ze “Źródła”, w tworzeniu której udział wzięli również panowie z Kronos Quartet oraz szkockiej grupy post-rockowej Mogwai.  Płyta może nie ma motywu, który miałby taki potencjał jaki  posiada “Lux Aeterna”, jednak zawiera wiele utworów których słucha się równie dobrze, jeżeli nie lepiej. Mam tu na myśli utwory takie jak choćby “Death is the Road to Awe” z finałowej sceny filmu, czy “The Last Man”, który na MySpace’owym profilu artysty można posłuchać w wersji z gościnnym udziałem Antony’ego Hegarty z grupy Antony and the Johnsons. Muzyka z “Pi” to głównie muzyka elektroniczna. Na płycie oprócz Mansella udzielają się między innymi Autechre, Aphex Twin i Massive Attack.

      “Zapaśnik”, o którym wspomniałem na wstępie to nowy film Darrena Aronofsky’ego, do którego muzykę skomponował Clint Mansell. By posłuchać pierwszego kawałka znów odsyłam na profil w serwisie MySpace. Jak można przeczytać w serwisie FilmWeb:

      Randy “The Ram” Robinson (Mickey Rourke) jest profesjonalnym zapaśnikiem, którego zawał serca zmusza do zakończenia kariery. Porzuca swój ukochany sport na rzecz pracy w delikatesach. Wiąże się ze striptizerką (Marisa Tomei), stara się też poprawić swoje stosunki z córką (Evan Rachel Wood). Jednak odpoczynek od sportu nie trwa długo, wyzwanie rzuca mu jego największy rywal Ayatollah. Randy decyduje się stanąć do ringu, zdając sobie sprawę, że może to być jego ostatnia walka w życiu.

      Poniżej trailer:

      Czas na tytułowe problemy. Są tylko dwa. Drugi wynika z pierwszego. A pierwszy z drugiego (po części).

      Pierwszym problemem jest to, że filmy Aronofsky’ego nie zarabiają albo zarabiają niewiele. Żeby nie być gołosłownym poniżej dane, który znalazłem w serwisach Kinomaniak i The Numbers.

      Budżet filmu “Źródło”: $35,000,000
      Przychody z biletów w USA:$10,144,010
      Przychody z biletów poza USA:$5,834,412
      Przychody z biletów na świecie:$15,978,422

      Budżet filmu “Requiem dla snu”: $4,500,000
      Przychody z biletów w USA:$3,635,482
      Przychody z biletów poza USA:$7,390,108
      Przychody z biletów na świecie:$11,025,590

      Budżet filmu “Zapaśnik” : $6,000,000
      Przychody z biletów w USA (na dzień dzisiejszy)$3,311,968
      Przychody z biletów poza USA (na dzień dzisiejszy)$8,484
      Przychody z biletów na świecie (na dzień dzisiejszy)$3,320,452

      Dla porównania dane kilku innych, moim zdaniem dość kiepskich filmów (dane z tych samych serwisów co powyżej)

      Budżet filmu “Piła III”: $10,000,000
      Przychody z biletów w USA:$80,238,724
      Przychody z biletów poza USA:$84,635,551
      Przychody z biletów na świecie:$164,874,275

      Budżet filmu “Nadchodzi Polly”: $42,000,000
      Przychody z biletów w USA:$88,073,507
      Przychody z biletów poza USA:$170,360,435
      Przychody z biletów na świecie:$258,433,942

      Oczywiście można również znaleźć w tych serwisach filmy słabe, które również nie zarobiły lub zarobiły niewiele. Jednak filmy Aronofsky’ego nie są słabe. Oczywiście nie są to filmy proste w odbiorze, jednak przy odrobinie większej reklamie myślę, że były by w stanie na siebie zarobić. Obecnie o filmach tych wiedzą głównie ludzie interesujący się kinem lub filmami Aronofsky’ego. Może coś da zdobycie przez “Zapaśnika” Złotego Lwa.

      Drugim problemem, jak wspomniałem wcześniej, wynikającym z pierwszego, jest ilość dostępnych kopii filmów Aronofsky’ego. W związku z ich niewielką ilością, data polskiej premiery “Źródła” była przesunięta w stosunku do amerykańskiej wprawdzie tylko o 2 miesiące, jednak na całą Polskę mieliśmy chyba tylko dwie kopie filmu. Moje przypuszczenia wynikają z liczby projekcji, które odbywały się w polskich kinach. Na dodatek w Szczecinie film można było obejrzeć jedynie w kiniarnii kina Pionier.  Wprawdzie jest to najstarsze nieprzerwanie działające kino na świecie, ale nie każdemu może odpowiadać oglądanie filmu w małej salce, gdzie w połowie filmu trzeba zmienić taśmę.  Mniejsza o “Źródło” - było, minęło. Zatrważające jest to, że “Zapaśnika”, który w USA premierę miał 17 grudnia u nas zobaczymy w maju(?).

      Spodziewam się, że większość fanów kina Aronofsky’ego nie będzie czekać i obejrzy piracką kopię filmu. Tym samym film zarobi mniej.  Naprawdę z chęcią poszedłbym do kina na “Zapaśnika”. Nawet zapłaciłbym jakąś rozsądną kwotę by pobrać go z sieci i obejrzeć w domu. Jednak obecnie jedyną legalną możliwością obejrzenia filmu jest wycieczka na Łotwę, gdzie film miał premierę 9 stycznia.

      Na koniec dodam, że na rok 2010 przewidziana jest premiera nowej wersji RoboCop’a w reżyserii Aronofsky’ego. Mam nadzieje, że w Polsce nie będziemy musieli na ten film czekać do 2011.

      Posted in Film, Muzykawith 30 Comments →

      Dobry początek roku, czyli nowa płyta i koncert Antony and the Johsons01.11.09

      Na wstępie zaznaczę, że Antony and the Johnsons od czasu przesłuchania płyty “I’m A Bird Now” plasuje się na szczycie moich ulubionych wykonawców. Dlatego, jeżeli chodzi o muzykę to ten rok zaczął się dla mnie naprawdę dobrze (a poprzedni dobrze się skończył, bo informacje o koncercie pojawiły się w grudniu).

      Nowa płyta Antony and The Johnsons zatytułowana “The Crying Light” ma mieć premierę 19 stycznia, jak podaje oficjalna strona artysty. Jednak na wspomnianej stronie płytę możemy zamówić i pobrać w formacie MP3 już dziś. Pozwalają na to dwie z trzech dostępnych opcji zakupu płyty. Pierwsza opcja to tylko download płyty w postaci MP3, za który zapłacimy około 36 zł, co uważam za wyjątkowo przystępną cenę. Druga opcja to tylko CD, które zostanie nam dostarczone po premierze (około 54 zł). Ostatnia możliwość to CD (po premierze) + download MP3 (w każdej chwili). Za ostatnią opcję zapłacimy około 63 zł, a jako bonus otrzymamy utwór “My Lord My Love” w formacie MP3 (nie będzie go na CD).  Dla osób, które wolą podejście “try before you buy” polecam odwiedzenie serwisu YouTube (link do jednego utworu, ale całą resztę można znaleźć obok w sekcji “Podobne filmy wideo”). Dla mnie Antony and the Johnsons to tak solidna firma, że płytę (wraz z MP3) zamówiłem od razu.

      Na płycie znajdują się cztery utwory, które znałem już wcześniej: “One Dove” i “Dust and Water” z koncertu we Wrocławiu, “Kiss My Name” z urywków koncertów dostępnych na YouTube oraz “Another World” z profilu artysty na MySpace.  Z tej czwórki nie przepadam jedynie za “Dust and Water”. Oprócz wspomnianych utworów, na płycie znajduje się jeszcze sześć kompletnie (dla mnie) nowych. Dość szybko, bo po kilku przesłuchaniach albumu, moim bezkonkurencyjnym ulubieńcem stał się “Dayligh and the Sun”. Wysoko w moim prywatnym rankingu plasują się również trzy wcześniej wspomniane utwory oraz “Epilepsy Is Dancing” i tytułowy “The Crying Light”.  Czy nowy album jest lepszy od “I’m A Bird Now”? Moim zdaniem nie. Poprzednia płyta była w opinii wielu (i mojej) rewelacyjna. “The Crying Light” jest albumem tylko dobrym.

      Antony and the Johnsons “The Crying Light”

      Secretly Canadian, 2009

      thecryinglight

      indie, baroque pop

      Drugą dobrą wiadomością jest trasa koncertowa “The Crying Light Tour”, przy okazji której Antony and the Johnsons zagrają koncert w Warszawskim Teatrze Wielkim 29 kwietnia. Niestety nie jest tak dobrze, jak mogłoby być, gdyż ceny biletów są bardzo wysokie. Bilety są w cenach 160 zł, 210 zł, 260 zł, 310 zł, 370 zł i 450 zł. Przy czym bilety za 160 zł nie są jak na razie dostępne w sprzedaży i nie wiadomo czy będą. Czyli jak wynika ze strony New Music Art - organizatora koncertu, obecnie najtańsze dostępne bilety kosztują tyle co najdroższe bilety na zeszłoroczny, odwołany z powodu problemów zdrowotnych artysty,  koncert. To wszystko sprawia, że nadal jest sporo wolnych miejsc. Wszystkim, których ceny polskiego koncertu przerażają i mieszkają dość blisko niemieckiej granicy polecam kurs na Berlin, gdzie koncert odbędzie się 24 kwietnia a najdroższe bilety są w cenie 45 euro.  Bilety, których niestety zostało już bardzo niewiele, można kupić pod tym adresem. Ja mimo wszystko wybieram się do Warszawy i już nie mogę doczekać się “Daylight and the Sun” w wersji live.

      Posted in Muzykawith 9 Comments →

      Podsumowanie 2008, czyli najlepsze płyty 200701.11.09

      Początek nowego roku zawsze skłania do podsumowań tego co zdarzyło się w roku ubiegłym. Ja natomiast chciałbym podsumować płyty wydane w roku 2007, a nie 2008. Głównym powodem jest to, że podsumowanie najlepszych płyt 2008 roku w tym momencie było by po prostu niekompletne. Nadal jest dużo interesujących płyt wydanych w ubiegłym roku, których jeszcze nie zdążyłem przesłuchać lub o których dopiero się dowiedziałem czytając płytowe podsumowania na kilku blogach i w prasie. Dodatkowo roczny poślizg gwarantuje, że albumy w rankingu przeszły (krótką) próbę czasu.

      Ranking zawiera płyty wydane w roku 2007, których najczęściej słuchałem w roku 2008. Swoje zestawienie przygotowałem na podstawie informacji zgromadzonych w serwisie last.fm. Niestety nie odbyło się bez własnego udziału w przygotowywaniu statystyk, gdyż informacje o albumach są bardzo często niekompletne.

      W 2008 roku słuchałem w sumie 409 różnych płyt w tym 89 wydanych w roku 2007. Poniżej mój ranking 20 najlepszych. Pod każdym albumem gatunki za wikipedią oraz link do najlepszego moim zdaniem utworu z płyty.

      20. Klaxons “Myths of the Near Future”

      mythsofthenearfuture

      dance-punk, indie rock, new rave

      “Atlantis to Interzone”

      19. Robert Wyatt “Comicopera”

      comicoperarock, jazz

      (niestety, bez linku)

      18. L.U.C. & Rahim “Homoxymoronomatura”

      homoxymoronomatura

      trip hop

      “Homoxymoronomatura”

      17. Shy Child “Noise Won’t Stop”

      noisewontstop

      8-bit, indie rock

      “Drop the Phone”

      16. Frog Pocket “Come on Primates”

      comeonprimates

      electronica, experimental

      “Dungeon Hills”

      15. M.I.A. “Kala”

      kala

      dance, alternative hip-hop, electronic

      “Jimmy”

      14. Björk “Volta”

      volta

      electronica, alternative

      “Dull Flame of Desire (feat. Antony Hegarty)”

      13. José González “In Our Nature”

      inournature1

      indie, folk

      “Cycling Trivialities”

      12. The Arcade Fire “Neon Bible”

      neonbible

      indie rock

      “No Cars Go”

      11. Thurston Moore “Trees Oustide the Academy”

      treesoutsidetheacademy

      alternative rock

      “Silver Blue”

      10. Burial “Untrue”

      untrue

      dubstep

      “Archangel”

      9. Arcitc Monkeys “Favourite Whorst Nightmare”

      untitled

      post-punk, garage rock

      “Balaclava”

      8. Vic Chesnutt “North Star Deserter”

      northstardeserter

      folk rock

      “Debriefing”

      7. Worrytrain “Fog Dance, My Moth Kingdom”

      fogdancemymothkingdom

      experimental, ambient

      “For Auschwitz”

      (link wyjątkowo do MySpace)

      6. Gui Boratto “Chromophobia”

      chromophobia

      house, progressive house, techno, minimal techno

      “The Verdict”

      5. PJ Harvey “White Chalk”

      whitechalk

      experimental rock, alternative rock, piano

      “When Under Ether”

      4. John Powell “The Bourne Ultimatum”

      thebourneultimatum

      score

      “Waterloo”

      3. Eluvium “Copia”

      copia

      ambient

      “Radio Ballet”

      2. Muchy “Terroromans”

      terroromans

      alternative rock

      “Brudny Śnieg”

      1. Róisín Murphy “Overpowered”

      overpowered

      alternative, electronica, dance, disco, pop

      “You Know Me Better”

      Posted in Muzykawith 69 Comments →

      • You Avatar