Archive for the ‘Kultura’

Szczecin Green Festival, czyli czy Floating Garden to tylko puste hasło?01.29.09

Kilkanaście dni temu, we wpisie Festiwale i koncerty, czyli muzyczna mapa Polski, pisałem o tym, że Szczecin może wzbogacić się o Szczecin Rock Festival, który miałoby zorganizować Radio Eska. Organizatorzy liczą na finansowe wsparcie miasta w wysokości 1.6 miliona złotych. Jednak jak się okazuje nie jest to jedyna oferta jaką otrzymało miasto Szczecin. Jak dowiedziałem się z dyskusji w grupie “Szczecin” w serwisie GoldenLine, swoją koncepcję festiwalu przedstawiła miastu również szczecińska agencja Stereomatic.

Propozycja agencji, to Green Szczecin Festival, impreza mocno zorientowana na ekologię. Jak można przeczytać, w krótkim artykule zatytułowanym “Rock czy Green Festival Szczecin? Raczej Rock” w portalu gazeta.pl:

Program ma obejmować m.in. przegląd filmów ekologicznych, wytyczenie zielonej trasy Szczecina, masowe sadzenie przez szczecinian roślinek, prezentację firm, które działają na rzecz ekologii.

Jednak główną siłą napędową festiwalu miałyby być koncerty odbywające się w Amfiteatrze. Zainteresowany pomysłem i szansami na jego realizację postanowiłem zadać kilka pytań jednemu z pomysłodawców - Damianowi Haftkiewiczowi.

Krzysztof Kłobucki: Skąd pomysł na Green Festiwal?

Damian Haftkiewicz: Idea wydarzenia zrodziła się po prezentacji strategii Floating Garden. Tak naprawdę to nie stworzyliśmy nic mega oryginalnego. Oryginalna jest strategia, a my po prostu chcieliśmy wypełnić treścią formę.

Krzyztof Kłobucki: W ramach festiwalu chcecie łączyć cztery aspekty - wodę, miasto, zieleń i muzykę. Czy możesz krótko opisać każdy z nich?

Damian Haftkiewicz:

Zieleń

Wydarzenie zaplanowaliśmy w dniach 5-6 czerwca . 5 czerwca to dzień kiedy przypada Światowy Dzień Ochrony Środowiska . To doskonała okazja do zaprezentowania tego, co robi się w kierunku ekologii. w tych dniach w różnych miejscach w mieście, odbywać się miały animacje, związane ze Szczecinem, promocją atrakcyjnych ekologicznie miejsc miasta. Konferencje, spotkania, happeningi., wystawy, przedstawienia teatralne, akcje performance dyskusje, prezentacje, podczas których poruszany będzie problem ochrony środowiska. W wielu wymiarach i miejscach. Był pomysł żeby pewien procent, zysku biletów ze sprzedaży przeznaczony na działania proekologiczne w mieście itd.

Woda
Woda, daje życie. Bez wody nie byłoby zieleni. W tym roku rusza tak dawno oczekiwana przez wszystkich nowa oczyszczalnia w Szczecinie. Remontowana jest stara oczyszczalnia na Zdrojach. Chcieliśmy pokazać mieszkańcom miasta na co czekali. Otwórzyć dla zwiedzających podboje oczyszczalni, opowiedzieć jak działa. Pozwolić doświadczyć pewnej wiedzy. Dlatego nie bez powodu chcielibyśmy, aby pierwsza edycja festiwalu tematycznie była właśnie związana z wodą.

Miasto
Ideą Green Festiwal, jest aby zaangażować w to wydarzenie przede wszystkim mieszkańców samego regionu. Co więcej chodzi nam o to, aby pokazać że Szczecin potrafi. Że firma ze Szczecina, współpracując z miastem, idąc torem wytyczonym w strategii Floating Gardens, zapraszając inne szczecińskie firmy i organizacje, zorganizuje duży, oryginalny i przede wszystkim niepowtarzalny projekt! Projekt którego nie da się go skopiować na innym gruncie. Dlaczego? Bo Szczecin jest niepowtarzalny i chcemy ten fakt, po przez to wydarzenie podkreślić.

Muzyka
Festiwali w Polsce jest bardzo wiele. Każde miasto chce mieć festiwal. Który będzie tubą na kraj, region, a także jego siła i rozgłos będzie promieniowała za granicę. Szczecin leży w tak doskonały miejscu, że w przyszłości Green Festiwal ma szansę stać się znanym wydarzeniem także u naszych zachodnich sąsiadów. W marketingu istnieje zasada -> Wyróżnij się Albo Zgiń. Musimy dać więc coś jeszcze niż samych atrakcyjnych wykonawców, którzy są znani nie tylko w Polsce ale i za granicą. Znane nazwy wzmocnią przekaz tego co chcemy powiedzieć.

Krzysztof Kłobucki: Dlaczego wybraliście Szczecin?

Damian Haftkiewicz: Na to pytanie odpowiedziałem wcześniej. Ale reasumując - bo tu mieszkamy, bo lubimy to miasto, bo jest warte takiego wydarzenia.

Krzysztof Kłobucki: Jak władze miasta zareagowały na waszą propozycję?

Damian Haftkiewicz: Stwierdziły, że przyszliśmy z projektem zbyt późno. Faktem jest, że ofertę złożyliśmy 22 grudnia. Wcześniej projekt nie był zbyt dopracowany, aby pokazywać go na światło dzienne. Chociaż prawdą jest, że pierwszy raz o Green Festivalu miasto dowiedziało się na początku listopada.

Podczas komisji kultury i edukacji, dostaliśmy 25 minut z zapowiadanej godziny na prezentację projektu. Czuliśmy się zmarginalizowani. Ciężko mi jest teraz o tym mówić, ale po wyjściu z sali czułem ogromny żal. Po prostu nas nie wysłuchano.

Cieszy nas to, że projekt zyskał opinię interesującego. Wypowiadał się w tym tonie zarówno Prezydent Jarmoliński jak i Paweł Bartnik. To cieszy.

Krzysztof Kłobucki: Jak widzicie swoje szanse w starciu z Szczecin Rock Festival organizowanym przez Radio Eska?

Damian Haftkiewicz: Nie widzimy (uśmiech). I nie jest to starcie. W mediach usłyszałem, że złożyliśmy konkurencyjny projekt do Rock Festival. Ja bym powiedział, że nasz projekt jest pewną alternatywą dla tego wydarzenia. Podkreślaliśmy to wielokrotnie, że nie mamy nic przeciwko inicjatywy Eski. Ja np. chętnie zobaczył bym Coldplay’a, czy Raga Against the Machine na koncertach w Szczecinie. My po prostu przedstawiliśmy ofertę na coś więcej, niż na samą imprezę muzyczną.

Krzysztof Kłobucki: Kiedy możemy spodziewać się ostatecznej decyzji władz miasta?

Damian Haftkiewicz: Moim zdaniem projekt nie ma szans odbyć się już w tym roku. Choćby ze względów organizacyjnych. Miastu daliśmy czas do 6.02. Nie jest tajemnicą, że Eska ma jakieś problemy z wywiązaniem się ze wcześniejszej umowy. Szczegóły nie są mi jednak znane. Myślę, że właściciel Radio Eska jest poważnym partnerem do rozmów z miastem i wywiąże się z umowy. Gdyby nie, być może miasto zaproponuje nam negocjacje w sprawie Green Festivalu. Taka propozycja jednak do dziś nie padła. A do 6 lutego zostało nam jeszcze trochę.

Krzysztof Kłobucki: Czy planujecie starać się o organizację festiwalu w przyszłym roku, jeżeli nie udałoby się go zorganizować w tym roku?

Damian Haftkiewicz: Tak oczywiście.

Krzysztof Kłobucki: Czy zamierzacie proponować Green Festival innym miastom, jeżeli władze Szczecina odrzucą waszą propozycję?

Damian Haftkiewicz: Już dostaliśmy sygnały, że są mimimum dwa miasta, poważnie zainteresowane naszym pomysłem. Oczywiście w grę nie wchodzi ten rok, ale przyszły. Najpierw jednak poczekamy na finał rozmów miasta z Eską. Sam jestem ciekaw, co z tego wyjdzie. Oczywiście, życzę Esce powodzenia, ale będziemy bardzo uważnie śledzić ich działania.

Kiedy tworzone są strategie takie jak Floating Garden 2050 rządzącym często zarzuca się, że wymyślają coś z czego nigdy nie będą rozliczani, bo termin realizacji jest zbyt odległy. Propozycje takie jak Green Szczecin Festival są pewnego rodzaju testem dla władz miasta, dlatego dziwi mnie opisane nastawienie komisji kultury i edukacji na propozycję agencji Stereomatic. Szkoda, żeby interesująca wizja rozwoju miasta jaką jest projekt Floating Garden 2050 była tylko sloganem z przydrożnych reklam.

Nawet jeżeli nie ma szans, na realizację przedsięwzięcia w tym roku, miasto powinno wyrazić zainteresowanie jego realizacją w latach kolejnych. Brak takiego zainteresowania może skłonić pomysłodwaców do organizacji festiwalu w innym mieście. Festiwali takich jak proponowany przez Radio Eska Szczecin Rock Festival jest już w Polsce trochę i są organizowane przez większe firmy (Heineken, Pepsi, Coca-Cola). Proponowany Green Festival to wydarzenie, którego w Polsce nie ma.

Oczywiście najlepiej by było gdyby w Szczecinie odbyć mogły się oba festiwale. Jednak gdybym miał wybrać jeden wybrałbym Green Festival. Po pierwsze jest zapowiadany jako impreza wielopoziomowa, nie skupiająca się tylko na muzyce. Po drugie jak już wspomniałem byłby to festiwal jakiego w Polsce jeszcze nie ma. Zdaję sobie sprawę, że na początku festiwal może być skromny, ale uważam, że jego potencjał rozwojowy jest bardzo duży. Ekologia z pewnością będzie ważnym tematem jeszcze wiele lat, a firm, które byłyby zainteresowaniem sponsorowaniem takiego wydarzenia będzie coraz więcej. Każda firma chciałaby się zapewne dobrze kojarzyć, a jeżeli oprócz wspierania kultury może zarazem wspierać wydarzenie proekologiczne to zyskuje podwójnie.

Liczę, że władze Szczecina dostrzegą, że Green Festiwal to część która nie tylko znakomicie pasuje do układanki pod nazwą Floating Garden, ale stanowi świetną szansę dla miasta sama w sobie. Mam nadzieję, że (władze) doprowadzą do organizacji festiwalu, jeżeli nie w tym, to w następnym roku. Trzymam kciuki.

Posted in Kultura, Muzykawith 58 Comments →

Consumer Electronics Show 2009, czyli czy czeka nas kinowa rewolucja01.25.09

Consumer Electronics Show to coroczne targi elektroniki użytkowej odbywające się na początku stycznia w Las Vegas. Jak można wyczytać w serwisie DSP DesignLine, jednym z głównych tematów tegorocznej imprezy była telewizja 3D.  Firmy takie jak Panasonic, Philips,  czy Mitsubishi zaprezentowały podczas targów telewizory gotowe by wyświetlać obraz 3D.  Jak dotąd filmy takie można było zobaczyć wyłącznie w kinach. Moim zdaniem za jakiś czas wyłącznie takie będą w kinach wyświetlane.

Nie nastąpi to jednak zbyt szybko. Najwcześniej zmianę odczują dzieci, które już mogły obejrzeć kilka filmów w wersji trójwymiarowej. Jak podaje portal gazeta.pl, Pixar, Disney oraz DreamWorks wszystkie swoje filmy począwszy od tego roku będą wypuszczać w wersji 3D. Pierwszą większą produkcją, o której już dziś jest głośno, skierowaną do szerszego grona widzów będzie prawdopodobnie “Avatar” James’a Cameron’a (wcześniej m. in.: “Terminator 2″, “Titanic”), którego premiera zapowiadana jest na koniec bieżącego roku. George Lucas natomiast pracuje nad przeniesieniem w 3D swoich “Gwiezdnych Wojen”.

Znów odniosę się do informacji, które podała gazeta.pl w artykule z 22 kwietnia 2008 roku.

Dla wytwórni 3D jest pociągające z dwóch powodów: technologii tej nie da się (jeszcze) przenieść łatwo do domów, a ponadto ludzie są skorzy zapłacić trochę więcej za trójwymiarowe filmy.

Jak widać, na podstawie informacji podanych na wstępie, jeszcze nie trwało zbyt długo. Oprócz telewizorów będących w stanie wyświetlać obraz w nowej technologii, w Las Vegas zaprezentowana również pierwszą kamerkę internetową będącą w stanie nagrywać obraz 3D. Urządzenie ochrzczone imieniem Minoru, co po japośnku oznacza rzeczywistość, można kupić w sklepie Amazon za niecałe 90 dolarów.

Najazd nowej technologii do naszych domów nie nastąpi jednak tak szybko, mimo dostępności urządzeń. Głównym problemem są standardy.  Doskonałym przykładem jest tutaj Blu-ray, który dopiero rok temu uwolnił się od swojego konkurenta HD-DVD.  Od tego czasu sprzedaż płyt przeznaczonych do napędów z niebieskim laserem wyraźnie wzrosła. Podobnie będzie zapewne w przypadku filmów 3D. Klienci i dystrybutorzy będą czekać na wyklarowanie się jednego formatu zapisu trójwymiarowych filmów.

Kolejną wadą, która może opóźnić trójwymiarową ekspansję jest to, że aby obejrzeć film musimy mieć specjalne okulary. Wprawdzie nie miałem jeszcze okazji oglądać żadnego filmu w tej technologii, ale wizja konieczności zakładania okularów by obejrzeć film trochę mnie zniechęca. Jak donosi DSP DesignLine Philips opracował telewizor, w którym filmy 3D możemy oglądać bez zakładania na siebie czegokolwiek, ale niewielki ruch głowy powoduje, że obraz się rozmywa. Tak więc jak na razie musimy używać okularów.

Tak jak wcześniej napisałem uważam, że za jakiś czas filmy 3D kompletnie wyprą z kin filmy 2D. Podobnie jak filmy kolorowe zastąpiły czarno-białe, a udźwiękowione - nieme. Niektórzy twierdzą, żę filmy takie jak choćby “Piorun” nie zyskują zbyt wiele w 3D oprócz kilku sztuczek które dzięki tej technologii udało się do filmu dodać. Ja, mimo że, jak wspomniałem, żadnego filmu w 3D jeszcze nie widziałem,  jestem bardziej skłonny zgodzić się z autorem bloga Marketsaw, którego cytuje gazeta.pl.

Wszystkim, którzy twierdzą, że to tylko chwyt marketingowy, powiem po prostu: “Będziecie tymi, którzy twierdzą, że Ziemia jest płaska”

Uważam bowiem, że jesteśmy dopiero na początku poznawania możliwości jakie daje kino 3D. Jednak nie tylko kino i telewizja odczują skok w trzeci wymiar.  Kolejną branżą, która zostanie dotknięta dodaniem trzeciego wymiaru będzie z pewnością branża gier komputerowych. Możliwe, że w gry takie zagramy już na konsolach czwartej generacji, następcach Playstation 3 i Xboxa 360. Jest wiele niewiadomych, ale jestem pewny że 3D to przyszłość kina. Dlatego wkrótce zamierzam odwiedzić lokalny multipleks, by zobaczyć jak ta przyszłość będzie wyglądała.

Posted in Film, Kultura, Technologiewith 56 Comments →

Książki, filmy, muzyka i gry, czyli Szuflera plusy i minusy01.13.09

Szufler to, jak można przeczytać u źródła, serwis pozwalający na komentowanie muzyki, filmów, książek i gier oraz pomoc w wyborze ciekawych pozycji dla użytkownika poszukującego inspiracji albo jego znajomych. Po raz pierwszy zetknąłem się z nim na blogu Artura Kurasińskiego, który jest jednym z twórców serwisu.  Serwis ten zaciekawił mnie z kilku powodów. Najważniejszym z nich jest to, że często spędzam wolny czas czytając książki, oglądając filmy czy też grając w gry komputerowe (muzyki słucham prawie non stop). Serwis, w którym mógłbym trzymać listę  przeczytanych książek, obejrzanych filmów, przesłuchanych płyt i gier w które gram lub grałem wydał mi się zatem niezwykle interesujący. Czym prędzej stworzyłem więc konto.

szufler

Rejestracja jest banalnie prosta i jeżeli czegoś jej brakuje to jedynie pominięcia zakładania kolejnego konta wykorzystując OpenID. Po kiklu minutach byłem już zalogowany w serwisie. Przyszła kolej na pierwsze oceny. Zacząłem od mojej ulubionej książki, a mianowicie “Czarnych Oceanów” Jacka Dukaja. Okazało się, że pozycja ta nie figuruje jeszcze w bazie Szuflera. Nie zraziło mnie to, gdyż serwis jest na tyle świeży, że takie braki są jak najbardziej zrozumiałe. Również zrozumiałe, a zarazem oczywiste jest dla mnie to, że skoro książki Dukaja w serwisie nie ma to mogę ją dodać.  I rzeczywiście Szufler pozwala użytkownikom uzupełniać serwis. Opcja ta działa świetnie - wpisujemy tytuł książki i  po chwili możemy wybrać okładką oraz opis, z grona kilku proponowanych przez serwis. Podobnie jest z grami, filmami i muzyką. Duży plus, mimo że czasami zdarzają się błędy jak podczas dodawania płyty “I’m A Bird Now” Antony and the Johnons, gdy proponowane opisy dotyczyły innych albumów tego zespołu. Jest również i minus. Podczas dodawania książek nie mamy osobnego pola tekstowego na autora. To samo dotyczy muzyki. Po co w Szuflerze informacja o autorze? Po pierwsze do jednoznaczego określania książek lub płyt o tym samym tytule. Owszem, jak można zauważyć, użytkownicy serwisu w pole tytuł wpisują autora i tytuł, jednak nie muszą, nie jest to w żaden sposób sprawdzane. Po drugie informacja taka mogłaby być użyteczna dla drugiej głównej funkcjonalności serwisu czyli rekomendacji. Jeżeli ktoś czyta dużo książek Lema i ocenia je wysoko to naturalną koleją rzeczy jest polecić mu inne pozycje z dorobku tego autora, których, wedle informacji w profilu, jeszcze nie zna. Kolejnym minusem jest też brak możliwości edycji danych książki (płyty, gry, filmu).

Po dodaniu kilku pozycji mogłem przystąpić do oceniania i recenzowania. Tu niestety spotkał mnie kolejny zawód, o którym wspomniał już Grzegorz Marczak na swoim blogu. Otóż nie możemy ocenić niczego nie dodając przy tym komentarza. Fakt, można to obejść zostawiając komentarz pusty. Jeszcze gorzej gdy wybierzemy ocenę i ją zatwierdzimy, wtedy nasz komentarz będzie domyślnym “Oceń ten tytuł i napisz swoją własną recenzję. Pamiętaj że masz tylko 180 znaków :)”.  Na dodatek komentarze nie mogą być edytowane ani usuwane, chociaż ta ostatnia opcja jest planowana. Komentarze są ograniczone do 180 znaków. Moim zdaniem to wielki minus. 180 znaków to moim zdaniem za mało by kogoś przekonać do zapoznania się z konkretną pozycją. Dużo bardziej niż rekomendacjom wygenerowanym przez algorytm ufam dobrej recenzji, szczególnie po doświadczeniach z serwisu last.fm, gdzie mimo kilkudzięciu tysięcy przesłuchanych utworów systemowi rekomendacji dość rzadko udaje się polecić mi coś ciekawego. Dlatego jestem zwolennikiem recenzji z prawdziego zdarzenia.

Kolejne wnioski nasunęły mi się po przejrzeniu kilku losowo wybranych profili. Niestety są one (wnioski) głównie negatywne. Po pierwsze nazwy “lista poznanych”, “na tapecie” i “lista życzeń” są moim zdaniem słabe i przede wszystkim panuje w nich zamęt, gdyż często nie wiadomo czy dana pozycja to film, gra, książka czy płyta.  Podział na kategorie pozwolił by na wprowadzenie znacznie lepszych i więcej mówiących nazw jak: “przeczytałem”, “obecnie czytam”, “chcę przeczytać”, “gram”, “chcę posłuchać” itd. Dodatkowo gdybym chciał komuś tylko zaprezentować to co czytam, lub jakie filmy oglądałem nie mam takiej możliwości.

Na koniec przyczepię się do hasła “bo o gustach się dyskutuje”, które wydaje mi się trochę nietrafione, gdyż na Szuflerze dyskutować nie można. Z jednej strony to wielka szkoda jednak z drugiej jest strach, że dyskusja będzie na poziomie tej z Onetu.

Podsumowując, uważam że Szufler to bardzo interesujący serwis, który niestety nie ustrzegł się wielu, czasem bardzo prostych, błędów. Błędy da się jednak naprawić, trudniej będzie natomiast ze zmianą wizji serwisu, która obecnie według wypowiedzi Artura Kurasińskiego (w dyskusji na GoldenLine) nie przewiduje wprowadzenia recenzji. Mimo to, nie zamierzam kasować konta i liczę na szybką poprawę wypomnianych błędów.

Plusy:

- szybka i bezbolesna rejestracja

- proste dodawanie nowych książek, filmów, płyt i gier (mimo czasami pojawiających się drobnych błędów)

Minusy:

- brak wykorzystania OpenID

- brak autora podczas dodawania książki, płyty

- brak możliwości edycji informacji o książce, płycie, filmie czy grze (nawet jeżeli samemu się ją dodało)

- brak możliwości tylko oceniania (bez jednoczesnego komentowania)

- brak możliwości edycji i usuwania własnych komentarzy

- ograniczenie komentarza do 180 znaków

- brak podziału na kategorie w profilu (filmy, muzyka, książki, gry)

Posted in Internet, Kultura, Startupwith 2,855 Comments →

  • You Avatar